poniedziałek, 30 listopada 2009

czekając na znak.

Dzień jak każdy inny.
Dostałam dwie 4 z j. rosyjskiego, też się zdziwiłam :)

dziś go nie było...
było szaro i nudno. hmm... zresztą nawet gdyby był, wiele
by to nie zmieniło. Ale wiedziała bym, że jest i że mogę go spotkać w każdej chwili i zobaczyć
jego uśmiech i jego bladą twarz... której nie można zapomnieć.
Wydaje mi się, że nigdy bym nie wiedziała jak to jest czegoś bardzo pragnąć, bynajmniej
w tym wieku.
-czego pragnę.?
jego... jego głosu, który zwraca się do mnie. Jego przyjaźni...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz